wtorek, 2 marca 2010

Początek


Po przyjeździe przygód nam nie brakowało!! Okazało się, że każda z nas mieszka w innym apartamencie, a nasze współlokatorki nie radzą sobie z rozmową po angielsku i mają problemy z zachowaniem czystości w pokoju! Byłyśmy przerażone tym co leżało w każdym kącie na podłodze...brrr.... Rozumiem, że inna kultura, ale żeby aż tak???

Na szczęscie moja współlokatorka zdecydowała się zamienić z Kasią pokojem. Przed wymianą moja współlokatroka zaproponowała nam wspólny obiad przed wymianą. To było bardzo bardzo miłe z jej strony, tym bardziej że jedzenie w stołówce jest dla nas póki co trudne do zaakceptowania. A do tego dochodzi nauka jedzenia pałeczkami!!!

Oczywiście nadszedł też czas na to co dziewczyny lubią najbardziej---ZAKUPY:) Każda wróciła z jednym pudełkiem- same potrzebne rzeczy!!



5 komentarzy:

Unknown pisze...

NO w końcu jakieś informacje że żyjecie:) OMG ale te Koreanki są do siebie podobne wsyztskie , jak wy je rozpoznacie:P a co do pałeczek, to ja bym chyba wolał jeść palcami:P :) pozdro z zimnej i nudnej Wawy..brrrrr

Unknown pisze...

ja widze ze niezle dajecie sobie rade ŁYŻKAMI... ale trzeba sie juz zaczac powoli uczyc nowych rzeczy :-) ps.posilki wygladaja bardzo apetycznie i nie mowie o pizzy. moglbym sie z wami zamienic. pozdrawiam. a z kim mieszka Julcia? tez tak strasznie?

eromia pisze...

faktycznie, Twoja wspólpkatorak zamiast obrazić się że nie chcesz z nią mieszkać Ewa, zaprasza Was na obiad! To bardzo inna kultura :D

Unknown pisze...

tylko mi sie kojarzą te tacki metalowe z więziennymi? hmmm...

SNOWCAMP pisze...

Więzienne jak nic!