Jak każda nasza wyprawa rozpoczyna się od dziwnych przygód, tak i w sobotę nie mogło być inaczej:)
Poszłyśmy o 11.00 na obiadek a później w drogę....
Kasia przygotowana( a dokładniej została zmuszona do pozostawienia swoich obcasów w domu:)
Zobaczcie sami jak było sielsko i anielsko:)
Napotkany targ w trakcie przesiadki:)
I już na odpowiedniej drodze...
Świątynia wybudowana w 493 n.e przez Geukdaljonja, orginalna nazwa to Yugasa Temple.
Nasza obiado-kolacja!W wielkich garnkach dostałyśmy, każda po całym kurczaku:)!!A do tego pałeczki
1 komentarz:
Ale Wam zazdroszczę!
Piszcie częściej i więcej i dużo zdjęć poproszę ;)
Buziaki
Prześlij komentarz