poniedziałek, 7 czerwca 2010

Global Business Managment trip-with professor Kevin

Wycieczka z naszym SUPER profesorem:)!!!



Rozkręcamy impreze..


Nasz profesor!!!Nawet potrafi gotować:)









Polacy i Niemce!!!












Haeinsa Gaya Mountain- easy way

Którejś pięknej i gorącej soboty pojechaliśmy na wycieczkę w góry. Kasza nie mogla bo była chora, więc pozostała samotnie w domu. Wycieczkę zorganizowało nam OIP czyli office for foreign students! Mieliśmy wszystko za free: jedzenie, transport i picie:)--to chyba dlatego pojechało aż tyle osób:)

Zaczęło się bardzo miło, bo poszliśmy na spacerek do przepięknej świątyni Temple of Drahma a następnie na obiad!

Podczas obiadu profesorowie powiedzieli nam że będziemy wchodzić na prostszą górę, gdyż już trochę sobie wypili. Więc weźmiemy "easy way"

Nasza easy way:

2,5 godziny pod górę, po kamieniach, głazach lub schodach!Jak zobaczyłam szczyt to myślałam, że się rozpłaczę ze szczęścia!!!


Tu jeszcze w świetnych humorach, najedzeni i gotowi do drogi:)!!
















Nareszcie na szczycie!!!Koreańskie tortury dobiegły końca:)!!!

A wyżej się już nie dało.....












sobota, 22 maja 2010

Tajlandia- Słonie i inne gady

Będąc na Phuket pojechaliśmy na wycieczkę!!!!Nie mogłyśmy sie doczekać przejażdżki na słoniach!!!Były takie słodkie:)!!!!

























Buffalo






Małe gibony!








Kajaki:)

Pytam mojego kierowcę kajaka: czy są krokodyle w wodzie, a on na to ,że to bardzo bezpieczna rzeka tylko węże wodne pływają:)












To nasz przewodnik/przewodniczka :)---wiadomo że to w Tajlandii popularne!!

Tajlandia- Phuket

Przed wyjazdem byłyśmy trochę zdenerwowane w związku z sytuacja panującą w Bangkoku!Powolne pakowanie itp. Ale udało się!!!!Zobaczcie sami:

Nasza ekipa to 11 osób! W tym odcinku występują: Ja, Kasia, Jula, Ewa Ch, Doma, Marysia, Karolina, Konrad, Henryk, Marcus i Gevin!

Nasza podróż zaczęła się od ucieczki z akademika, musiałyśmy wyjść przed zamknięciem drzwi kolo 24.30 a o 2.00 w nocy mieliśmy autobus!







Kiedy wyszliśmy z lotniska myślałam, że zaraz zemdleje!! Było porażająco gorąco i duszno,ciężko się było przyzwyczaić do takiego powietrza!
Nasz pierwszy wieczór na Phuket!Od razu wskoczyliśmy do tuk-tuka gdzie ledwo się pomieściliśmy i w drogę




Nocą:



Nad morzem, woda była tak gorąca jak pod prysznicem:)







Nasz hotelowy basen i chwile relaksu:)










Tajski masaż!!!!Cudowny:)polecam wszystkim, kto będzie miał okazje!

Nasz tajski korean style:)z Paniami!!Kobitki były super!!











Opalanie i inne takie! Na plaży znalazlyśmy coś takiego:)!!