Na szczęscie moja współlokatorka zdecydowała się zamienić z Kasią pokojem. Przed wymianą moja współlokatroka zaproponowała nam wspólny obiad przed wymianą. To było bardzo bardzo miłe z jej strony, tym bardziej że jedzenie w stołówce jest dla nas póki co trudne do zaakceptowania. A do tego dochodzi nauka jedzenia pałeczkami!!!
Oczywiście nadszedł też czas na to co dziewczyny lubią najbardziej---ZAKUPY:) Każda wróciła z jednym pudełkiem- same potrzebne rzeczy!!
5 komentarzy:
NO w końcu jakieś informacje że żyjecie:) OMG ale te Koreanki są do siebie podobne wsyztskie , jak wy je rozpoznacie:P a co do pałeczek, to ja bym chyba wolał jeść palcami:P :) pozdro z zimnej i nudnej Wawy..brrrrr
ja widze ze niezle dajecie sobie rade ŁYŻKAMI... ale trzeba sie juz zaczac powoli uczyc nowych rzeczy :-) ps.posilki wygladaja bardzo apetycznie i nie mowie o pizzy. moglbym sie z wami zamienic. pozdrawiam. a z kim mieszka Julcia? tez tak strasznie?
faktycznie, Twoja wspólpkatorak zamiast obrazić się że nie chcesz z nią mieszkać Ewa, zaprasza Was na obiad! To bardzo inna kultura :D
tylko mi sie kojarzą te tacki metalowe z więziennymi? hmmm...
Więzienne jak nic!
Prześlij komentarz