Jula i ja jako dziewczyny z tamburynami:)oczywiście nadawałyśmy rytm:)
Dziewczyny z Chin zaśpiewały pare piosenek, niestety po chińsku! A jedną po chińsku- angielsku( piosenka dla Julii, gdzie jedynym angielskim słowem było Julia)
Nigdy nie myślałam, że karaoke może być tak fajne! Było po prostu super!!!
Nasza koleżanka Ewa miała tego dnia urodziny, więc postanowiliśmy iść na karaoke bo podobno jest inaczej niż w Europie!
I było!!!! Weszliśmy do dużego korytarza gdzie było mnóstwo drzwi. Za każdymi drzwiami były indywidualne sale do śpiewania! Super opcja bo u nas każdy się wstydzi wyjsć na środek sali i coś zaśpiewać( chyba, że po paru piwkach:)
Pani, która rozdzielała sale troche sie przeraziła, bo było nas chyba 19cioro:)ale udało nam się zmieścić w jednym pokoju:)!
1 komentarz:
'Nasza koleżanka Ewa miała urodziny' - śmiesznie, bo mówisz o mnie :D Fajnie, że tam poszliśmy, też mi się super podobało!
Prześlij komentarz