Po wykańczającym dniu zapoznawczym i pierwszych zajęciach koreańskiego poszłyśmy na jedzenie na mieście. nazywają to barbekiu, chyba... ;) cala zabawa polega na tym że samemu smaży się mięso. potem nakłada się je na liść sałaty, dorzuca kilka tutejszych przysmaków i zjada na raz. zaprezentowała nam to pani, która nas obsługiwała wpychając każdej z nas tą sałatę z boczkiem do buzi. ledwo to przeżyłam ;)
zwróćcie uwagę na dwóch panów siedzących za nami :)
Nie ma to jak Korean Style:)
4 komentarze:
A piwko dobre:)?
Nawet dobre, myślę że by Ci smakowało:)
nie ma to jak Korean Style! - lubię tę zabawę:) a barbeque pyszne, fajnie będzie spróbować nie z boczkiem a z kurczakiem!
KOREAN STYLE - my favourite! :)
Prześlij komentarz