Zaczęło się bardzo miło, bo poszliśmy na spacerek do przepięknej świątyni Temple of Drahma a następnie na obiad!
Podczas obiadu profesorowie powiedzieli nam że będziemy wchodzić na prostszą górę, gdyż już trochę sobie wypili. Więc weźmiemy "easy way"
Nasza easy way:
2,5 godziny pod górę, po kamieniach, głazach lub schodach!Jak zobaczyłam szczyt to myślałam, że się rozpłaczę ze szczęścia!!!
Tu jeszcze w świetnych humorach, najedzeni i gotowi do drogi:)!!
Nareszcie na szczycie!!!Koreańskie tortury dobiegły końca:)!!!
A wyżej się już nie dało.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz